11:19 13-06-2011
Nie udało się ale zasłużyły na brawa
Piłkarki Pogoni Women musiały uznać wyższość Unii Racibórz w finałowym spotkaniu o Puchar Polski. W tym spotkaniu doświadczenie i indywidualne ogranie wygrało z młodością i kolektywem.
Jetem z Was dumny, bo przez 90' pokazałyście, że bycie kolektywem na boisku sprawia, że najlepsze piłkarki w Polsce, starsze o kilkanaście lat od niektórych z Was są bezradne i nie mogą sfinalizować swoich akcji - mówił zarówno w przerwie jak i na koniec spotkania trener Mariusz Misiura. Szkoleniowiec podkreślał też, że zespół musi nauczyć się kończyć stworzone sytuacje w grze 2x2- Mieliśmy w pierwszej połowie dwie takie sytuacje i daliśmy się zablokować. Z takim przeciwnikiem trzeba to wykorzystać.
Skład Pogoń Women: Szymańska, Kaźmierczak (Levcenko), Pałaszewska, Szybińska, Piotrowska A., Barlewicz, Siwińska, Proposina, Barlage ( Zdunek), Żyła( Ładniak), Gumuła(Kornacka).
Optyczną przewagę na przestrzeni całego spotkania miał faworyt rozgrywek - Unia Racibórz. Kolejną bardzo dobrą partię zaliczyły niezawodne w zespole- Żelazko, Landeka i Stobba. W 12' Winczo strzeliła gola, ale w tej sytuacji ręką pomagała sobie napastniczka Mistrza Polski i gol nie został uznany. Strzały raciborzanek najczęściej szybowały nam poprzeczką. Pierwszy celny strzał Pogoni to finalizacja akcji całego zespołu w wykonaniu Proposiny, która tym razem zagrała w środku pola. Uderzenie jednak zbyt lekkie trafiło w ręce broniącej w tym meczu Wilk. Kilka minut później dobrze sprawujące się w tym meczu Siwińska i Barlage przeprowadziły dwójkową akcję, jednak próba uderzenia z siódmego metra została zablokowana.
W 35' padł gol dla Unii. Autorką wymarzonego dla każdej piłkarki trafienie w okienko z głowy była Anna Żelazko.
Pod koniec pierwszej połowy Unia stworzyła jeszcze dwie sytuacje. Na początek Pożerska posłała piłkę koło słupka, a później efektownie strzał Wiśniewskiej obroniła Szymańska.
Pierwszy kwadrans drugiej odsłony to ataki Unii. I właśnie piętnasta minuta okazała się szczęśliwa dla piłkarek trenera Remigiusza Trawińskiego. Był to wynik szybkiej kontry jaką po przejęciu piłki spod własnego pola karnego przeprowadziły zawodniczki z Raciborza. Strzał w sytuacji 1x1 obroniła Szymańska, ale nasze obrończynie nie zdążyły wybić toczącej się do bramki futbolówki.
W 70' trener Misiura dał szansę młodej Gosi Ładniak oraz Emilii Zdunek. Poczynania ofensywne zespołu ze Szczecina zaczęły nabierać tempa. Dobre dwójkowe akcje Siwińskiej i Zdunek przypomniały nam ten duet z wcześniejszych sezonów. Zabrakło niewiele, gdy w polu karnym Unii Zdunek wyszła na sytuację sam na sam, jednak ponownie blokują Unitki oraz dogranie z bocznego sektora do Siwińskiej na siódmy metr, tym razem spalony.
W odpowiedzi Unia dwa razy sprawdziła umiejętności Szymańskiej. Ania była niezawodna i nie pozwoliła raciborzankom na więcej w tym spotkaniu.
Tym samym Unia zdobyła drugi Puchar Polski z rzędu, a Pogoń ponownie musi zadowolić się srebrem i tytułem Finalisty.Dziękujemy kibicom, którzy byli z nami w Kutnie oraz przedstawicielom szczecińskich mediów: radio Szczecin, Ligowiec.net oraz przedstawicielowi samodzielnej telewizji internetowej.
Piłkarkom Pogoni dziękujemy za ten sezon, pełen emocji i dobrych wyników. Teraz zawodniczki mają wolne do 5 lipca. W jakim składzie zaczną przygotowania? kto dołączy, kto odejdzie..? Mamy nadzieję, że niedługo otrzymamy odpowiedzi na te pytania.

