Pogoń Szczecin women - Strona Główna Pogoń Szczecin women - Strona Główna Pogoń Szczecin women - Strona Główna
Newsletter
Sonda

Jak wypadła Pogoń Women w rundzie jesiennej?

 Rewelacja rozgrywek
 Bardzo dobrze
 Solidnie i efektywnie
 Zadowalająco
 Poniżej oczekiwań
 Słabo


Aktualności
 HOME  

12:35 4-08-2010
Pogoń Women w finale Pucharu Polski

Pogoń Szczecin Women wygrała 3-2 z zespołem Mitechu Żywiec i awansowały do finału Pucharu Polski. Podopieczne Mariusza Misiury dokonały tego drugi raz z rzędu i drugi raz w historii klubu. Mecz mógł się już zakończyć w 30minucie. Jednak nieskuteczność i niefrasobliwość w polu karnym gospodyń sprawiła, że o wyniki trzeba było drżeć do końcowego gwizdka.

Na początku strzelanie zaczęła Piotrowska Anita, pokonując na raty debiutującą w bramce Mitechu –Ożgo. Następnie doszło do szeregu niewykorzystanych sytuacji ze strony Pogoni. Nie wiadomo czy rzut karny, czy niecelność na 3-5metrze od bramki były najlepszymi, zmarnowanymi sytuacjami. Zemściło się to w końcówce pierwszej połowy, gdy na raty broniącą Szymańską jednak pokonała snajperka Mitechu.

Po przerwie kolejny wstrząs dla podopiecznych Misiury. Niefrasobliwość obrończyń Pogoni doprowadziła do stanu 2-1 dla Żywca w 30sekundzie drugiej połowy. I wtedy doszło do gonienia wyniku. Sygnał dała młoda Silkowska celnie uderzając rzut wolny z 25metrów pod poprzeczkę. Błąd popełniła wówczas Ożgo i Sęga z Mitechu zderzając się nad przelatującą piłką. Gol dający prowadzenie i awans padł na 15minut przed końcem spotkania. Jego autorką Zdunek, która w końcu przełamała okropną passę zmarnowanych sytuacji z pierwszej połowy. Dośrodkowanie w wykonaniu Silkowskiej ląduje na poprzeczkę a popularna Szpiegu dopełnia formalności ładując piłkę do siatki gospodyń.

Na boisku w Żywcu nie pojawiła się lekko kontuzjowana Siwińska, a na 20 minut weszła powracająca po kontuzji Barlewicz.

W finale Pucharu Polski na Pogoń czeka zespół mistrza Polski- RTP Unia Racibórz. Mecz finałowy w sobotę o godzinie 15.00 na stadionie miejskim w Kutnie.

Niestety w finale zabraknie Piotrowskiej Anity, która w tym spotkaniu ujrzała kolejną żółtą kartkę, wykluczającą ją z gry w rozstrzygającym meczu. Nie zobaczymy również Pałaszewskiej.

Mecz z Żywcem był też dobrym prezentem dla Justyny Piotrowskiej, która tego dnia obchodziła swoje 20-ste urodziny. Wszystkiego najlepszego.

Kalendarz
maj:2012
pnwtsrczptsbnd
010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031