12:04 4-05-2011
Pogoń lepsza od AZS Wrocław. Trzeci finał z rzędu
Po bardzo dobrym spotkaniu zawodniczki Pogoni Szczecin Women ograły po
dogrywce AZS Wrocław i po raz trzeci z rzędu zagości do Kutna na finał
Pucharu Polski. W obu zespołach w składach były wymuszone zmiany zawodniczek spowodowane urazami, na co również wpływ miały trudne warunki.
W przekroju całego spotkania Pogoń była lepszym zespołem, który okresami gry zamykał AZS na własnej połowie. Przewaga ta jednak nie przełożyła się na stwarzane sytuacje, gdyż brakowało ostatniego podania bądź strzału. A szczególnie do strzałów z dystansu zachęcał swoje podopieczne trener Mariusz Misiura, biorąc pod uwagę bardzo trudne warunki pogodowe ( padający na zmianę śnieg z deszczem, wiatr i śliskie podłoże). Co gorsza jedyną groźną sytuacją stworzoną przez AZS był ...gol Tarczyńskiej, wcześniej obsłużoną kapitalną piłką za nasze obrończynie od Nazarczyk.
Po przerwie trener Misiura zmuszony był zmienić Pałaszewską, która nie jest w pełni sił po kontuzji mięśnia. W jej miejsce weszła Piotrowska Anita. W drugiej odsłonie przewaga Pogoni była już niepodważalna. Wydawało się, że kwestią czasu jest zdobycie przez szczecinianki bramki. Jednak ta, jak zaczarowana nie chciała paść.Najlepszą sytuację miała Siwińska, która obsłużona dobrym, prostopadłym podaniem trafiła w słupek, a dobitka Barlage wprost w bramkarkę AZS-u.
Szymańska poważnie musiała interweniować w jednej sytuacji, gdy popisała się refleksem broniąc uderzenie wrocławianek z kilu metrów i równie dobrze spisując się przy dobitce.
Na pięć minut przed końcem w końcu radość w zespole szczecinianek. Barlage uderza nie do obrony pod poprzeczkę, przedłużając szanse na awans do finału. Tuż po bramce druga zmiana w Pogoni za Kaźmierczak wchodzi Legęć.
Dogrywka była równie interesująca co cały mecz. Szybkie przechodzenie z defensywy do działań ofensywnych, strzały, kartki itp... I w końcu w 99' Pogoń podwyższyła wynik spotkania na 2-1. Wykonująca rzut rożny Barlewicz centruje wprost na głowę niepilnowanej Legęć.
Po 120minutach gry wybuch radości w obozie trenera Misiury. Stało się faktem, że Pogoń Women Szczecin przywiezie do Szczecina trzeci z rzędu awans do FINAŁU PUCHARU POLSKI.
Szczęśliwe zawodniczki dostały wolne do czwartkowego, wieczornego treningu. Teraz zespól skupi się na leczeniu drobnych lub poważniejszych urazów, na które narzeka kilka podstawowych zawodniczek. Każdej z osobna gratulujemy i życzymy zdrowia. Panie Trenerze- do trzech razy sztuka!!!
W Szczecinie na piłkarki czekała jeszcze niespodzianka- o 2.00 w nocy czekał na nas pan Krzysztof Samociuk z panem Włodzimierzem Szulcem, którzy jako pierwsi na gorąco mogli porozmawiać z finalistkami i trenerem. Dziękujemy
Niestety już dziś wiadomo, że w finale nie zagra Patrycja Balcerzak, za zgromadzone żółte kartki.
zdjęcie pan Cezary Aszkiełowicz/ gazeta wyborcza


