20:34 17-08-2011
Pogoń mocna w konfrontacji z beniaminkiem
Skład Pogoń Szczecin Women: Piotrowska Anita- Pałaszewska Joanna, Proposina Anna, Kaźmierczak Monika, Żyła Mariola (Piekarek Anita), Barlewicz Katarzyna, Siwińska Jolanta, Balcerzak Patrycja, Sinka Zsuzanna ( Levcenko Julia), Kasperska Daria(Zdunek Emilia), Barlage Nataly ( Ładniak Małgorzata)
W drugiej kolejce ekstraligi kobiet Pogoń Women rozgromiła beniaminka z Bydgoszczy aż 6-0. Wynik wysoki, ale szczecinianki mogły pokusić się o ustrzelenie jeszcze kilku bramek.
Zawodniczki Mariusza Misiury już od pierwszych minut ruszyły do natarcia, aby ani przez chwilę nie było wątpliwości, która drużyna jest bardziej ograną, zgraną i doświadczoną. Już druga minuta mogła przynieść prowadzenie. Dobre rozrzucenie akcji na skrzydło do Dari Kasperskiej, która dograła mocną piłkę w pole karne. Piłka szukała Joli Siwińskiej,ale ostatecznie bydgoszczanki wyszły z tego obronną ręką. W kolejnych akcjach dobre akcje kończone były dość niemrawymi strzałami ze strony ,,Womenek". W 20minucie Patrycja Balcerzak uderzyła bardzo mocno z szesnastego metra ale nad poprzeczką. Chwilę później rzut rożny wykonywany przez Kasię Barlewicz. Do piłki w polu karnym najwyżej wyskakuje wcześniej wspomniana Balcerzak i to ona otwiera wynik tego spotkania dając Pogoni prowadzenie 1-0. Dwie minuty później oglądaliśmy kapitalną akcję granatowo-bordowych. Balcerzak zgubiła w środku pola dwie pomocniczki KKP, zagrała prostopadłą piłkę do Kasperskiej, a ta w tempo dograła do wbiegającej w pole karne Sinki Zsuzsanny, która dopełniła formalności i skierowała piłkę do pustej już bramki gości. Ta sympatyczna zawodniczka zdobyła swoje premierowe trafienie w zespole Pogoni Women.
W 32 minucie strzału próbowała Kasperska, ale tym razem na posterunku golkiperka KKP, która chwilę później była już jednak bez szans, gdy Daria skierowała piłkę do pustej bramki po dograniu Suzi Sinki, która tym samym zrewanżowała się koleżance za asystę przy swoim trafieniu.Po bramce Kasperska zeszła odczuwając skutki starcia z jedną z bydgoskich pomocniczek, a w jej miejsce weszła Emilia Zdunek. Chwilę wcześniej jeszcze w okolice pola karnego podłączyła się Monika Kaźmierczak, która silnie uderzyła zza pola karnego, a bramkarka KKP z wielkim trudem wybiła na rzut rożny.
Do przerwy 3-0.
W przerwie spotkania kolejne prezenty od firmy Fitness Uniwersum, która sponsoruje konkursy rozgrywane w przerwie meczu. Tym razem zamiast rzutów karnych spiker zawodów pan Adam Wosik znany ze spotkań męskiej Pogoni Szczecin na stadionie im.Floriana Krygiera podarował wejścia na zajęcia fitness lub siłownię części żeńskiej widowni.
Druga połowa zaczęła się dość niemrawie w wykonaniu Womenek. To było bardzo słabe piętnaście minut - kręcił głową z niezadowolenia szkoleniowiec Mariusz Misiura. Po tym czasie granatowo-bordowe przypomniały sobie, że bramki powinny być ozdobą spotkań. Sygnał i czwartego gola na konto Pogoni Women strzeliła wracająca po kontuzji kolana Emilia Zdunek, dla której było to pierwsze trafienie po rekonwalescencji.Sytuację dobrą dla Zdunek wypracowała Barlewicz, silnie uderzając na bramkę gości i zmuszając tym samym bramkarkę KKP do niepewnej sytuacji. W okolicach 70 minuty świetną akcję przeprowadziła Jola Siwińska, która zakończyła ją trafieniem w poprzeczkę. Próba dobitki w wykonaniu Zdunek znalazła się w rękach golkiperki z Bydgoszczy. Piąte trafienie dla Pogoni to dzieło samobójczego gola Pawłowskiej, która wbiła piłkę obok bezradnie interweniującej koleżanki z drużyny, a trafienie padło po zagraniu w pole karne Siwińskiej. W końcu całe spotkanie celnym trafieniem zakończyła Zdunek pewnie wykorzystując sytuację sam na sam otrzymując wcześniej podanie z głębi pola. Zawodniczka ta dostała również pamiątkową statuetkę z tego spotkania za wyróżniającą się zawodniczkę. Mamy nadzieję,że ta nagroda będzie dla niej motywacją do szybkiego powrotu do formy po długo miesięcznej kontuzji.
Pogoń wygrywa zatem przy pełnych trybunach z KKP 6-0 zdobywając cenne 3 punkty. Jutro zapraszamy Państwa do galerii z dzisiejszego spotkania.
na zdjęciu sytuacja, po której bramkę na 1-0 strzeliła Patrycja Balcerzak.


