21:40 4-09-2010
Szczecińska twierdza znów NIE zdobyta!
Szczecińska twierdza po raz kolejny nie zdobyta! Piłkarki Pogoni Women pokonały tym razem beniaminka z Łęcznej 3-0. Bramki dla drużyny Women zdobyły : Barlewicz, Barlage oraz Kaźmierczak, dla której było to historyczne trafienie w nowych barwach klubowych.
Skład Pogoń Women: Szymańska, Piotrowska Anita (Silkowska), Szybińska, Pałaszewska, Legęć, Barlewicz (Preś), Kasperska (Kornacka), Balcerzak, Siwińska, Kaźmierczak, Barlage ( Ładniak).
Żółte kartki: Barlewicz, Legęć.
Zespół szczecińskiej Pogoni Women nie zwalnia tempa. Piłkarki Mariusza Misiury dość pewnie pokonały rywalki z Łęcznej, aczkolwiek mecz miał swoje przestoje, w których na boisku nie działo się nic specjalnego. Pogoń mająca przewagę w bocznych sektorach boiska zbyt rzadko wykorzystywała te sytuacje. Akcje zespołu zbyt wcześnie kończono prostopadłymi piłkami, które uderzone za mocno padały łupem obrończyń i bramkarki Górnika lub były zagrywane po prostu za wcześnie. Chwali się jednak szukanie sposobu na szybkie przejście z obrony do ataku i wykorzystanie niezorganizowania przeciwnika.
Szymańska tego dnia nie miała zbyt wiele do pracy,a strzały głównie zza pola karnego padały w bramkarskim ,,koszyczku". Pogoń Women mogła sama zagrozić własnej bramce, niedokładnie wyprowadzając piłkę spod własnego pola karnego. Na szczęście w tym meczu nie spotkała nas za to kara.
Jedynego gola pierwszej połowy strzeliła kapitan zespołu-Barlewicz. Wysoko uderzona piłka z rzutu wolnego wpadła tuż pod poprzeczkę Górniczek i granatowo-bordowe cieszyły się z prowadzenia. W przerwie niezadowolony ze stylu gry zespołu Mariusz Misiura dał swoim piłkarkom kilka cennych uwag. W drugiej połowie widzieliśmy dużo walki, głównie w środku boiska.
W końcu w 65minucie dokładnie zagrana piłka ze środka pola do Barlage, ta mija bramkarkę gości i strzela do pustej bramki. Mamy 2-0. Kilka minut później po najlepszej akcji spotkania z pierwszego trafienia w barwach Pogoni Women może cieszyć się Kaźmierczak. W tej akcji mogła cieszyć przede wszystkim gra z pierwszej piłki, która wędrowała jak po sznurku zaczynając akcję od obrony.
Pogoń mogła powiększyć przewagę bramkową. Kasperska dobrym pressingiem zmusiła do błędu obrończynię gości. Jednak w finale akcji pomyliła się nieznacznie. Wprowadzona po przerwie Silkowska uderza w słupek, sytuację marnuje tez Siwińska, po której strzale znajdująca się na spalonym Barlage trafia w słupek.
Pogoń triumfuje, zyskując przede
wszystkim cenne, kolejne 3punkty. Jednak to nie był najlepszy mecz w ich
wykonaniu. Teraz dwa tygodnie przerwy i przed nami stanie Stilon w
Gorzowie.


