21:41 4-10-2010
Walka do końca o ligowe punkty
Mimo zwycięstwa gra oraz wynik nie zadowalają naszych działaczy i piłkarki. Zespół bił głową w mur i skrupulatnie obijał poprzeczkę bramki gości, bramkarka Czarnych stawała na wysokości zadania lub uderzały niecelnie.
Pierwsza połowa to gra atakiem pozycyjnym Pogoni Women i kontrataki Czarnych. Jeden taki kontratak przyniósł bardzo dobrą sytuację bramkową dla zawodniczek z Sosnowca i mimo przewagi optycznej szczecinianek to Szymańska musiała ratować zespół przed stratą bramki. W ofensywie Pogoni pierwsze skrzypce grała Siwińska, kilkakrotnie piłkarki z Sosnowca, aby zatrzymać reprezentacyjną zawodniczkę uciekały się do fauli. Uderzenia z okolic pola karnego do tej pory były specjalnością ,,Womenek". W dniu dzisiejszym jednak rozstrojone celowniki uniemożliwiły skuteczne egzekwowanie rzutów wolnych. jedyne soczyste uderzenia za sprawą Kaźmierczak padło łupem bramkarki Sosnowca.
Dwukrotnie przed swoją szansą stanęła Piotrowska Anita. W obu sytuacjach dogrywały do niej boczne obrończynie, które przedarły się skrzydłami pod pole karne. Jednak po dośrodkowaniu Pałaszewskiej, piłka uderzona głową przelatuje nad poprzeczką, a po dograniu Legęć, źle trafiona futbolówka mija słupek.
Po przerwie zespół Sosnowca dalej kontynuował swoją skomasowaną obronę, starając się wyprowadzać akcje zaczepne. Trener Misiura dokonał roszad w składzie. Pałaszewska wróciła na środek obrony, na prawą stronę defensywy Piotrowska Anita, a do ataku z ławki weszła Nataly Barlage. Nataly ożywiła nieco poczynania zespołu w ofensywie. Otrzymując podanie ze środka pola, na szybkości minęła defensorkę Czarnych i stanęła oko w oko z bramkarką gości. Jednak strzeliła prosto w nią i usłyszeć można było jedynie okrzyk zawodu ze strony kibiców. Następnie Siwińska po indywidualnej akcji trafia w poprzeczkę. Dobrą sytuację miała tez Barlewicz, która uderzyła zza pola karnego po dobrej, zespołowej akcji i wycofaniu piłki przez Siwińską. Jednak uderzenie pod poprzeczkę jedną ręką wybiła ponownie golkiperka gości.
W końcu w okolicy 85minuty wprowadzona chwilę wcześniej Natalia Silkowska robi to, co jej koleżankom nie udawało się przez większość spotkania. Uderzeniem zza pola karnego przelobowała nieco wysuniętą bramkarkę Czarnych Sosnowiec. Wybuch radości, bo przecież w tym meczu szło jak po grudzie. Całe spotkanie zakończyło się trafieniem Anity Piotrowskiej. W tej sytuacji też swój udział miała wprowadzona minutę wcześniej Piekarek, która zagrała do Siwińskiej, ta wpadła w pole karne dograła do Anity, która dopełniła formalności.
Pogoń Women po nie najlepszym spotkaniu wygrała 2-0.


