15:15 13-08-2011
Zadecydowała jedna bramka. Pogoń przegrywa na inaugurację
Nie powiódł się start w nowym sezonie rozgrywkowym piłkarkom Pogoni Women i w pierwszym spotkaniu uległy Górnikowi Łęczna 0-1.
Spotkanie obfitowało w wiele starć i walk, przez co prowadząca arbiter Katarzyna Lisiecka sięgnęła po kilka żółtych kartek, a z czerwonym kartonikiem ( 2 x ż) boisko opuściła defensorka szczecińskiej obrony Anna Proposina.
W szeregach granatowo-bordowych zadebiutowały Marlena Kowalik i Monia Sinka (pierwszy skład) oraz Zsuzsanna Sinka( weszła na boisko po przerwie).
Mecz rozpoczął się od badania obu drużyn i gra toczyła się głównie w środkowej części boiska. Na pierwsze groźniejsze strzały musieliśmy czekać po upływie piętnastu minut gry. W drużynie Górnika bardzo dobrze dysponowana Sznyrowska była najgroźniejsza bronią przyjezdnych. Należy również pochwalić szczecińską golkiperkę-Anitę Piotrowską, która dobrze ,,czytała" grę i przechwytywała próby zagrań prostopadłych w wykonaniu górniczek z Łęcznej. Jeszcze przed przerwą było gorąco pod bramką Womenek, ale niebezpieczeństwo w ostatniej chwili wybijając piłkę zmierzającą do bramki zażegnała Marlena Kowalik.
Po przerwie oba zespoły nieco się ożywiły i widzieliśmy znacznie ciekawsze spotkanie co przed przerwą. Optyczną przewagę posiadały przyjezdne szukając swoich szans w strzałach z dystansu. I to ostrzeliwanie szczecińskiej bramki w końcu się powiodło. Najlepiej w polu karnym znalazła się Julia Sokolova i to ona posłała piłkę obok bezradnej w tej akcji Piotrowskiej. Trener Mariusz Misiura powoli zaczął szykować zmiany mające na celu ożywić poczynania ofensywne Pogoni. Najbardziej aktywne do tej pory Siwińska i Barlage niestety nie miały recepty na pokonanie Kiedrzynek. Po chwili na boisku pojawiła się Zsuzsanna Sinka zmieniając swoją siostrę, a kiedy został kwadrans do końca na placu gry zameldowała się Emilia Zdunek, która weszła za utykającą Kasię Barlewicz, która jeszcze przed zejściem próbowała zaskoczyć uderzeniem zza pola karnego Katarzynę Kiedrzynek.
Pogoń mogła wyrównać. Dobrze bita piłka przez Darię Kasperską z rzutu rożnego i groźne uderzenie głową Joli Siwińskiej. Piłka o centymetry minęła bramkę gości i licznie zgromadzeni kibice na stadionie jak i sama strzelająca mogli się tylko złapać za głowę żałując straconej okazji. I to była najlepsza okazja, jaką zawodniczki Mariusza Misiury stworzyły po przerwie. Warto odnotować również dobrą akcję Zsuzsanny Sinki, która minęła obrończynię Górnika i wyłożyła piłkę na 5metr do Nataly Barlage, która jednak została uprzedzona przez wracające górniczki.
Do końca spotkania szczeciński zespół próbował przebić się pod pole karne Łęcznej, ale tak defensorki gości nie kalkulując oddalały zagrożenie spod własnego pola karnego próbując zaskoczyć tym, coraz wyżej podchodzącą obronę Pogoni, uruchamiając napastniczki- Sokolova i Sznyrowską.
Pogoń Women zatem przegrywa na inaugurację ligi 0-1, a Ci Państwo którzy nie byli na tym spotkaniu mogli oglądać mecz za pośrednictwem telewizji internetowej itvl.pl, który współkomentowała kontuzjowana Aneta Legęć. Cieszy również fakt, że na stadionie pojawiło się bardzo wielu nowych kibiców szczecińskiej drużyny, którzy w przerwie rywalizowali podczas konkursu rzutów karnych, gdzie nagrodami były wejściówki na siłownię i zajęcia fitness w studiu Fitness Uniwersum, które wręczała przewodnicząca komisji ds budżetu i finansowania pani Judyta Lemm.
Kolejne spotkanie za 4 dni w Szczecinie, gdzie Pogoń podejmie KKP Max- Sprint Bydgoszcz.


