21:44 27-08-2011
,,Wygrałyśmy mimo wszystko..."- rozmowa z Moniką Kaźmierczak
Piłkarki Pogoni Women są już w drodze powrotnej do Szczecina po wygranym meczu z Dargfilem Tomaszów Mazowieckim. Mecz trudny, rozgrywany w ponad trzydziestostopniowym upale na pewno poważnie zmęczył nasze zawodniczki, a i o zwycięstwo łatwo nie było.
Rozmowa z Moniką Kaźmierczak
-Zmotywowany beniaminek nie zaskoczył Was swoją walecznością?
MK-Tak, ale my też zagrałyśmy konsekwentnie do końca meczu, co dało nam trzy punkty, które przywieziemy do Szczecina.
-Zeszłaś z boiska po obejrzeniu czerwonej kartki, która była konsekwencją dwóch żółtych. Ciężko ogląda się mecz z boku?
MK-Niestety musiałam opuścić boisko w 65' za dwie żółte kartki i końcówkę oglądałam z trybun. Był to bardzo stresujący czas. My atakowałyśmy,ale nie mogłyśmy nic strzelić, a Tomaszów był groźny podczas kontr.
-W czasie kiedy w Szczecinie padało Wy grałyście w 30stopniowym upale.
MK-Grało się bardzo ciężko. Chwilami miałyśmy problem ze złapaniem oddechu. Dobrze, że co 15' sędzina zarządzała przerwy na uzupełnienie płynów. To umożliwiło nam wytrzymać te warunki.
-Nawiązując do sędzin... Dużo słów krytyki ze strony obu drużyn? Nie szukacie wymówek za słaby mecz?
MK-Trzeba przyznać, że sędziny miały gorszy dzień, żeby nie powiedzieć , ze były za gospodyniami.Reagowały na krzyki zawodniczek bądź kibiców. Cieszymy się jednak, że nie przeszkodziło nam to w wygraniu tego meczu.
-Za tydzień spotkanie z Unią. Mistrz Polski pokazał dziś, że jest w formie ( wygrana 7-0 z Mitechem). Jak to wygląda z twojej perspektywy?
MK-Będzie to na pewno jeden z najtrudniejszych meczów w tej rundzie, ale jeśli dobrze przepracujemy ten tydzień będzie to walka jak równy z równym.


